Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
86.

Descriptions of mine, and not just by me.

:: agnieszka ::

86.

2 słowa 9 liter - Był chujem .

 

 

i zapomnij kurwa o miłości jeśli chcesz przeżyć w dzisiejszych czasach.

 

 

 

Te chwile w pamięci mieć jak zdjęcie.

 

 

 

ej.. zakocham się w Tobie jutro, ok ?

 

 

 

 

Ploty jak w Bravo? Wiesz co mnie wkurwia? Niezdrowa ciekawość

 

 

 

 

 

mógłbyś mnie pokochać. urok trybu przypuszczającego.

 

 

 

 

 

Potrzebuje Ciebie a nie smsów ze słowami Kocham Cie.

 

 

 

 

i szczerze ? to mam wyjebane na to co robisz , mówisz a tymbardziej wyjebane mam na to co myślisz . Mam w dupie czy wogóle żyjesz.. mam cię dosłownie w dupie, głębiej się nie da. A teraz piję za mój błąd. za to że z Tobą byłam i dałam zrobić się w huja. a teraz idę ulicą .. patrzysz i zazdrościsz.

 

 

 

 

 

Dlaczego marzenia zawsze są takie idealne, kolorowe, a rzeczywistość totalnym przeciwieństwem?

 

 

 

 

 

I są czasem takie dni, kiedy masz ochotę zatrzasnąć za sobą drzwi by już nigdy nie wrócić..

 

 

 

 

Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.

 

 

 

 

 

Ktoś mi powiedział: "Zagadaj do niego! Zobaczysz, jeszcze kiedyś będziecie się śmiać z tego, że to Ty go poderwałaś". Zagadałam. I owszem, on rzeczywiście zanosił się śmiechem. Mi natomiast do śmiechu nie było.

 

 

 

 

 

Światło migające z wyświetlacza telefonu daje znać, że ktoś próbuje nawiązać ze mną połączenie telefoniczne. Światełko gaśnie na kilka sekund tylko po to, by za chwilę znów zacząć migać i tańczyć w rytm wibracji na nocnym stoliku. Kątem oka widzę na wyświetlaczu Twoje imię. Imię, przy którym jeszcze kilka dni temu migało serduszko. Nie odbiorę. Chciałeś bym dla Ciebie umarła, więc tak właśnie zrobiłam. Nie uczono Cię, że nie należy wywoływać duchów?

 

 

 

 

 

czarna kawa z cukrem, histeryczne zapędy i papieros jeden za drugim.
niemiłosiernie ciągnący się czas, powrót do domu, zebranie z podłogi ubrań, tabletka uspokajająca. nie jestem pewna, czy o takie życie mi chodziło.

 

 

 

 

 

Myślałam, że istnieje pewna zasadnicza różnica pomiędzy Miłością a Przyjaźnią. Gdy ta pierwsza rani, druga ociera łzy i wspiera nas. Niestety, pomyliłam się.

 

 

 

 

 

Zapytasz czy jest mi łatwo? Oczywiście, że nie jest, ale przecież Ci tego nie powiem.. Mówię spoko, wszystko w porządku, wiesz.. jakoś leci. I tak nie zrozumiesz co mnie boli i co kaleczy.

 

 

 

 

 

Tak i nie ma to jak po roku bycia razem usłyszeć `Wybacz ale wydaję mi sie , że nasza miłość już straciła datę ważności ` . to tak jakby kubeł zimnej wody wylać na mnie po dwóch godzinach opalaniu się na słońcu i dostać paraliżu całego ciała.

 

 

 

 

nawet jeśli byłabym nieziemsko piękna i mogłabym mieć każdego chłopaka na świecie i tak wybrałabym właśnie ciebie.

 

 

 

 

psia kurwa ! . ;q

 

 

 

 

a jedyne słowa na jakie było Cię stać w moim kierunku to ' jesteś zimną suką ' . no kurwa .. jakbym nie wiedziała. nie ruszyło mnie to ani trochę, bo te słowa są jak moje drugie imię.

 

 

 

 

Siedząc na murku paląc kolejną fajkę i słuchając debilnych tłumaczeń, już byłego, chłopaka zobaczyła swojego brata, który szedł w ich stronę. 'O kurwa.' Powiedziała do siebie łapiąc się za głowę. Momentalnie wstała, ale nie zdążyła nic zrobić, bo jej były już leżał na ziemi i zwijał się z bólu. 'O chuj Ci chodzi?!' Krzyknął do jej brata. 'Czyś Ty, kurwa, kiedyś ją widział z fajką w dłoni?' Jęknął tylko. 'No odpowiedz!' Dostał kolejnego kopa. 'Nie widziałem.' Wypluł krew. 'To, kurwa przez Ciebie. A ja nie lubię, jak moja siostra pali. Więc ją ładnie przeprosisz, a ona już nigdy nie weźmie tego świństwa do ust.' Podniósł się trzymając za szczękę. 'Chyba sobie kpisz.' Powiedział jej eks z aroganckim uśmieszkiem. I znów znalazł się z mordą przy betonie. Odciągnęła brata z krzykiem. 'Już! Zostaw go, nie warto!' Wyrwał się i znów go kopnął. 'Nie warto!' Ryknęła na cały głos. Ludzie zaczęli się zbiegać. 'Nie masz, kurwo, życia.' Syknął do niego jej brat,a siostrę mocno przytulił.

 

 

 

 

Ogarnij to, że ja nie ogarniam tego co się dzieje. ;]

 

 

 


- pierdolisz!
- jakbym pierdoliła, to bym dupą ruszała. proste nie?

 

 

 

 

być suką to nie sztuka .. być rasową suką to już co.

 

 

 

 

i choć nie chce Ci znowu ulegać, nie potrafię rozmawiać z Tobą jak z kolegą.

 

 

 

 

 

Nie chcę pozwolić sobie na więcej niż zauroczenie, wmawiając sobie że to nie moja bajka.

 

 

 

 

 

Grey reality along with fall mood.

 

 

 

 

 

Marzyła o tym żeby pofrunąć, żeby uciec jak najdalej stąd.. Miała już dosyć problemów i tego przereklamowanego świata.

 

 

 

 

Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć,nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień.

 

 

 

 

 

 

obmyślam tysięczny powód, dla którego powinnam o Tobie zapomnieć. jednak żaden z nich nie jest w stanie przeważyć tego jednego, który każe mi o Tobie pamiętać. wiesz jaki to powód? miłość, czyli te uczucie dla Ciebie zupełnie obce.

 

 

 

 

 

Teraz już wiem. Tylko ja jestem tak naiwna.

 

 

 

 

 

-On Cię kocha?
-On Może mieć każda .

 

 

 

 

 

Myślisz, że jesteś fajną dziwką i się szczerzysz ?
Stań z prawdą naprzeciwko tylko ty w to wierzysz!

 

 

 

 

 

Jestem księżniczką tak popierdoloną, ale i tak słodką że w sukience z różowego tiulu skopie ci dupę czarnym glanem i powiem: ` tu będzie stał mój jebany zamek.. :)

 

 

 

 

 

Pierdolę łachów, a ty z nich jesteś największym.

 

 

 

 

 

Pierdol sie ty pierdolony pierdochlaście.

 

 

 

 

 

jesteś dla mnie dupkiem, pozerem i skurwielem.

 

 

 

 

 

lubię jak kłamiesz - kłam mi częściej .

 

 

 

- On. Mnie?
- Chyba Cię pojebało do reszty! :)

 

 

 

 

 

nie czuła się najlepiej, ale przecież chorowanie z miłości to jedno z najprzyjemniejszych dolegliwości . ale uzależnienie od kogoś to choroba, ta jednak nieuleczalna. teraz pragnie go tylko więcej i więcej, bez umiaru. jest jej własną atropiną, która jak na zawołanie rozszerza źrenice, a w każdej chwili swoją obecnością działa jak najlepszy lek przeciwdepresyjny. nawet jakby traktowała go jak powietrze, dusiłaby się, przecież nie da się bez niego żyć.

 

 

 

 

a pod koniec dnia, usiądę na ławce w parku, zarzucę nogę na nogę, i ugryzę kawałek sezamka na osłodę tych wszystkich gorzkich wspomnień.

 



12:39:55 26/01/2011 [Powrót]