Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
83.

Descriptions of mine, and not just by me.

:: agnieszka ::

83.

Woskowo zwariowana , całkiem pojebana.

 

 

 

Jesteś moim wyjątkowym Chupa Chupsem ,wydaniem orginalnym. 

 

 

 

 
Nie powiem ci, co to naprawdę jest
Mogę ci jedynie powiedzieć, jak się czuję.

 

 

 

 

Obiecaj,że nigdy się nie poddasz. Że już zawsze,codziennie będziesz się uśmiechała.

 

 

 

 

Miłości nie da się zagłuszyć. Miłość to dreszcze na Jego widok. To trzęsące się dłonie, drżący głos i spuszczony wzrok. To niepewność co dalej. To doszukiwanie się podwójnego znaczenia, w Jego słowach i wyczekiwanie. Na co? Na choć odrobinę wzajemności.

 

 

 

 

Uwielbiam pisać na kartkach twoje imię i rysować wokół serduszka.
Zawsze mam w tedy takie uczucie że ty robisz to samo..

 

 

 

 

 


wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy
zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. 

 

 

 

 

- Szkoda, że mi nie powiedziałeś, że to tylko dla zabawy.
- Może bawiłabym się tak samo dobrze jak Ty.


 

 

 

-Widziałeś tą dziewczynę? Zawsze na czarno.! A dziś nawet rajstopy kolorowe ubrała.! Co z nią?
-Podobno się zakochała. Czy jakieś inne nieszczęście.

 

 

 

 

 

W Nowym Roku 12 mies zdrowia, 53 tyg szczęścia, 8760 h miłości.

 

 

 

 

 

mam tak zajebiście długie słuchawki, że mogę sobie w nich spokojnie do kuchni iść.

 

 

 

 

 

 

odpisywałam Ci z pamięci , nie widziałam klawiszy
- aż tak się upiłaś ?
- nie . aż tak płakałam.

 

 

 

 

Nie denerwuj się , bo złość piękności szkodzi , a Ty nie masz czym szastać . 

 

 

 

 

Zaczniemy na nowo. I jeszcze, i znowu. Na przekór światu stwórzmy swą prywatną "Modę na sukces"..

 

 

 

 

 

Niejedna szmata zamiast tarzać się po podłodze, chodzi po świecie.

 

 

 

 

Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik. Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok. "Nie waż się!" Krzyknęła w jego stronę. "Bo co?" Zapytał z szelmowskim uśmiechem. Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy. "Proszę?" Zrobiła smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze. "Złaź ze mnie!" Warknęła. "Oj, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi." Wciąż się śmiał. "A jak zachoruję?" Zapytała smutno. Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę Twoim osobistym lekarzem." Nachylił się do pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu. Spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem. Wysłałam mu buziaka. We wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał.

 

 

 



Wczoraj sięgnęliśmy pamięcią do "tych" dni. Pierwszy pocałunek, moment, w którym po raz pierwszy złapałeś mnie za rękę. Wszystkie wspomnienia wróciły.

 

 

 

 

Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.

 

 

 

 

'jestem wredna, mam nawroty bezczelności co 3 sekundy i nie lubię się dzielić. wystarczający powód, żebyś dał sobie spokój ?

 

 

 

 

obiecaj mi, że rzucisz mnie w słoneczny dzień. że będę mogła pójść wtedy na plażę i popatrzeć na tyłki chłopaków . nie chcę siedzieć w domu i płakać razem z chmurami. 

 

 

 

 

czasami mam wrażenie że komuś zawadzam, że nie pasuje do tego towarzystwa. Do tych ludzi. Że jestem z innej bajki. Trudno określić czy z lepszej czy gorszej.

 

 

 

 

 

Pamiętaj, wybaczyć nie znaczy zapomnieć.

 

 

 

 

 

- ideałow nie ma..
- mylisz się. 50% facetów to zajebiści kolesie - ale zdradzają i są skurwielami.. 20% to kujoni - niby świetni, ale tylko jak nie umiesz matmy.. 10% to geje, 19% to brzydcy lub głupi kolesie, a ten 1% jest twoim wybrankiem - nie ideałem

 

 

 

 


świat schodzi na psy, dzieci w wieku 11 lat jarają jointy, piją alko i palą fajki, a dziewczyny szukają cnoty bo nie wiedzą gdzie ją zgubiły . tak na prawdę postęp na tym świecie . nie sądzisz ?

 

 

 

 

 

a teraz będę ci robić na złość, byś do końca życia mnie zapamiętał.

 

 

 

 

 

Ej Ty chciałbyś błyszczeć jak diament? Lecz jesteś fermenciarzem i tylko siejesz zamęt.

 

 

 

 

 

podświadomość to suka. nienawidzę jej.

 

 

 

 

 

Napluć wszystkim ' kochanym ' osobom , uśmiechnąć się i powiedzieć : to za tą wspaniałą przyjaźń.

 

 

 

 

 

Pan ma nieortodoksyjny, ale wyjątkowo konsekwentny sposób nieustannego pobudzania mojej ciekawości: jednocześnie chce o mnie wiedzieć wszystko i nic. W zależności od kondycji danego dnia okazuje mi Pan "szalone zainteresowanie" i niemal patologiczny jego brak. A to mnie albo porusza, albo denerwuje.

 

 

 

 

kobieta lepiej rozumie dziecko niż mężczyzna, ale psychicznie mężczyzna jest bardziej podobny do dziecka.

 

 

 

 

 

"Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami"  - Jonathan Davis

 

 

 

 

 

"Być może dawałem czasem do zrozumienia,
że mogę być Jezusem Chrystusem, ale nie zdecydowałem jeszcze ani czym, ani kim jestem." - Charles Manson

 

 

 

 

"Dzień jest tylko kolekcją godzin" - Serj Tankian

 

 

 


Każdego dnia upajała się nadzieją, że gdzieś Go zobaczy. Ubierała jego ulubione bluzki i buty, tylko po to, bo może akurat Go spotka i pokocha ją na nowo.

 

 

 

 

Życie to gigantyczna loteria, w której widoczne są tylko wygrane losy.

 

 

 

 

 

może jestem niepoprawna. szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn. ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży. o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości. marzę realnie. pragnę porannej kawy w pośpiechu. krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu. i pocałunkach. nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu. wystarczyły by mi te na szkolnym korytarzu podczas przerwy.



09:55:11 22/01/2011 [Powrót]